Świadectwa

Pro-life3 świadectwa

2021

Warto wierzyć. Warto się modlić

Jeśli nie masz sił znajdziesz je w modlitwie. To wstęp do naszej historii, która zakończyła się szczęśliwie. Dowiedzieliśmy się o ciąży kiedy był już 7 tydzień. Diagnoza ciąża pojedyncza. Ok 10 tyg ciąży żona dostała silnego krwawienia. Zabrało ją pogotowie. Myśleliśmy już o najgorszym scenariuszu... Po około 2 godzinach dostałem wiadomość sms od żony: "dzieci żyją :) " okazało się, jest ok i że będą to bliźnięta :) Ta informacja nas zamurowała ale też bardzo nas cieszyła. Przyszedł czas na I badanie prenatalne. Po nim zaczęliśmy się bardzo bać, wręcz byliśmy przrażeni... 😔 Brak uwapeniania kości nosowej u jednego oraz cofające się przepływy, do tego pępowina dwużyłowa.... Diagnoza wysokie prawdopodobieństwo wystąpienia trisomii zespół Downa, Edwordsa i Patatu....😔 Zostaliśmy skierowani do poradni patologi ciąży. Tam dalsze niepokojące informacje, mówiono żonie, że nie tylko to prawdopodobne ale że wystąpi. Proponowano nam tutaj zrobienie badania amniopunkcji. Że to miało pokazać czy będą wady jednego dziecka. Po zapoznaniu się z ryzkami badania decyzja była jedna nie zgadzamy się. Nie zaryzykujemy życia dziecka. I czekaliśmy do drugiego badania prenatalnego... dzień bardzo nerwowy to był. Żona wyszła z gabinetu i mówi, jest ok. Że nosek jest i przepływy prawidłowe. Ale brzuszek mały. I pojechaliśmy znowu do poradni patologi.... i tu znów słyszymy, że mimo że to badanie wyszło dobrze to i tak patrzą na to pierwsze. 😔 i tak do trzeciego badania prenatalnego.... wyszło dobrze ponownie. Ale pokazała się duża różnica między dziećmi. I znowu poradnia i znowu to samo słyszymy....😔 I tak cały czas w strachu.... Poród zaplanowany był na początek marca. Lecz żona trafiła do szpitala początku stycznia właśnie ze względu na te różnice. To był okropny czas. Pandemia... nie można wejść do szpitala itp... pozostało tylko wyglądanie w okno szpitalne. Cały ten okres ciąży szły modlitwy do góry. Gro osób też nas wspierało w tej modlitwie za co bardzo dziękujemy 😇🙏 Nadszedł ten dzień czyli 8.02.2021 r. Przyszli na świat Bartosz i Maciej 😄 Dziś jesteśmy już w domu wszyscy, nie wystąpiły prognozowane wady. Dlatego warto walczyć o ludzkie życie 😇🥰

Krzysztof

2019

Kochani Bracia i Siostry, bardzo dziekuje za Wasze wsparcie w modlitwie

Nawet nie wiecie jak to kazdego dnia dodaje mi sily i wiary, że nie jestem w tym sama. Pierwsze owoce Waszej modlitwy: Babcia coraz lepiej sie czuje i nie ma komplikacji po wirusie grypy a mój mąż poszedł na msze za życie dzieci nienarodzonych i przyjął Adopcje Dziecka Poczętego. Chwala Panu!!! Dla mnie to cud ogromny!!! Mnie niestety zmogła choroba i operacja zostaĺa przesunięta... Bóg zapłac za każdą modlitwe. Jesteście Kochani 🤗

Agas