Bł. Zbigniew Strzałkowski

Męczennik · 1958-1991

Prezbiter i męczennik, franciszkanin konwentualny, misjonarz w Peru

Urodził się 3 lipca 1958 r. w Tarnowie. Po ukończeniu szkoły podstawowej uczył się w technikum mechanicznym. Przez rok pracował w wyuczonym zawodzie. Do nowicjatu franciszkańskiego wstąpił w roku 1979. Święcenia kapłańskie przyjął we Wrocławiu w dniu 7 czerwca 1986 r.. Przez dwa lata był wychowawcą oraz wicerektorem Niższego Seminarium Duchownego Franciszkanów w Legnicy. Na misje do Peru wyjechał 30 listopada 1988 r.

Był człowiekiem silnym i odważnym. Troszczył się o chorych. Pragnienie służenia innym wypływało z jego wielkiej wiary i chęci naśladowania św. Maksymiliana Kolbego. Talent organizacyjny łączył z wielką pracowitością i odpowiedzialnością. Był miłośnikiem wszelkich stworzeń na wzór św. Franciszka z Asyżu.

Wraz z o. Jarosławem Wysoczańskim i bł. o. Michałem Tomaszkiem wspólnie tworzyli franciszkańską misję w Pariacoto, małym miasteczku w peruwiańskich Andach. Ewangelizacją miejscowej ludności zajmowały się siostry zakonne. Misjonarze spełniali obowiązki duszpasterskie, udzielali sakramentów, prowadzili kursy dla świeckich katechistów, wyjeżdżali na fiesty do odległych wiosek.

Misjonarze oprócz pracy duszpasterskiej, zajmowali się działalnością charytatywną, włączyli się w krajowe i diecezjalne programy żywnościowe Caritas, wspomagali szkoły i biblioteki. Dzięki zwróceniu uwagi organizacji międzynarodowych, współtworzyli program profilaktyki i opieki zdrowotnej zapobiegając epidemii cholery. Dla miejscowej ludności zdobywali leki i sami wozili zakażonych do szpitala miejskiego. Skupiali się na edukacji i opiece społecznej, przyczynili się do zaopatrzenia okolicznych wiosek w wodę oraz podstawowe urządzenia sanitarne.

W czasach posługi o. Zbigniewa Strzałkowskiego Peru nie było bezpiecznym krajem. Od 1980 r. Komunistyczna Partia Peru „Sendero Luminoso” (Świetlisty Szlak) terroryzowała kraj, dążąc do przejęcia władzy na drodze rewolucji. Po jedenastu latach walk, senderyści szukali obiektu ataku, który mógłby przynieść im rozgłos i ułatwić przejęcie władzy. Wybór padł na Kościół, a dokładniej na diecezję, w której pracowali franciszkanie. Na kilka tygodni przed męczeństwem misjonarzy biskup, podczas zebrania diecezjalnego, poinformował księży, że terroryści zażądali, aby wszyscy kapłani cudzoziemcy opuścili kraj. Jednak żaden z nich nie wyjechał, wszyscy pozostali ze swoim ludem.

9 sierpnia 1991 r. terroryści Komunistycznej Partii Peru „Świetlisty Szlak” porwali misjonarzy z klasztoru i zamordowali ich, twierdząc, że „poniżali lud rozdzielając żywność pochodzącą od imperialistów, że religia jest opium dla ludu, a głosząc pokój i podejmując działania ewangelizacyjne oraz charytatywne, usypiają lud po to, aby masy nie podejmowały zrywu rewolucyjnego”.

Dzień po beatyfikacji, 6 grudnia 2015 r., w Pariacoto otwarto kaplicę grobu męczenników. Na malowidle znajdującym się ponad grobowcem umieszczono wizerunki misjonarzy inspirowane miejscowym kultem. Ojciec Zbigniew na obrazie opatruje chorego mężczyznę. Misjonarz był przez swoich parafian nazywany „doktorkiem”, choć nie miał wykształcenia medycznego. Teraz wierni proszą go o pomoc w problemach związanych ze zdrowiem.