Bł. Lucjan Botovasoa

Męczennik · 1908-1947

Męczennik, nauczyciel, mąż i ojciec, tercjarz franciszkański

Błogosławiony Lucjan Botovasoa był malgaskim nauczycielem, mężem i ojcem, tercjarzem franciszkańskim i katechistą w Vohipeno na Madagaskarze. W 1947 roku został zabity za wiarę; przed śmiercią modlił się za tych, którzy go zabijali. Kościół wspomina go 17 kwietnia, w dniu jego śmierci.

Urodził się w 1908 roku w Vohipeno, w południowo-wschodniej części wyspy, jako najstarszy z dziewięciorga dzieci. Jego rodzina należała do pierwszych w tej miejscowości, które przyjęły chrześcijaństwo. Lucjan został ochrzczony 15 kwietnia 1922 roku. Uczył się w szkole państwowej, a potem w kolegium św. Józefa w Ambozontany, prowadzonym przez jezuitów. Wrócił stamtąd z dyplomem nauczyciela i zaczął uczyć w szkole parafialnej w rodzinnym Vohipeno.

Jego żoną została 10 października 1930 roku Suzanne Soazana. Mieli ośmioro dzieci, z których przeżyło pięcioro. Lucjan był nie tylko nauczycielem, lecz także katechistą, a od 1943 roku kierował parafialną szkołą. Znał kilka języków, był cenionym muzykiem i prowadził chór parafialny. Zapamiętano go jako człowieka pogodnego i hojnego dla potrzebujących.

W 1940 roku poznał regułę Trzeciego Zakonu św. Franciszka i zgromadził wokół siebie grupę osób, które chciały nią żyć. 8 grudnia 1944 roku przyjął habit tercjarza. Żył odtąd ubogo, modlił się także nocą, co rano uczestniczył we Mszy świętej, a w środy i piątki pościł. Żona nieraz upominała się o czas dla rodziny, a on starał się godzić modlitwę i pracę w parafii z obowiązkami męża i ojca.

Po drugiej wojnie światowej na Madagaskarze narastało dążenie do niepodległości od Francji, a wrogość wobec kolonizatorów obróciła się także przeciw misjonarzom i chrześcijanom. 30 marca 1947 roku, w Niedzielę Palmową, w pobliskim mieście Manakara wybuchło powstanie. Palono kościoły i ścigano chrześcijan; wielu z nich, także Lucjan z rodziną, schroniło się w lesie. Miejscowy król Tsimihoño, zwolennik powstańców, kazał szanowanemu przez wszystkich „chrześcijańskiemu nauczycielowi” wrócić i zagroził, że w przeciwnym razie wymorduje jego rodzinę. Lucjan powierzył żonę i dzieci bratu i wrócił do Vohipeno.

Wieczorem 17 kwietnia 1947 roku zaprowadzono go do domu króla i bez sądu skazano na śmierć za to, że był uczniem Chrystusa. Na miejscu kaźni, nad rzeką Matitanana, ukląkł i modlił się za swoich oprawców. Został ścięty, a jego ciało wrzucono do rzeki. Jak przekazano, przed śmiercią zapowiedział królowi, że i on umrze jako chrześcijanin. W 1964 roku umierający Tsimihoño wezwał kapłana i poprosił o chrzest.

4 maja 2017 roku papież Franciszek uznał śmierć Lucjana za męczeństwo, a 15 kwietnia 2018 roku, w rocznicę jego chrztu, odbyła się w Vohipeno beatyfikacja. W liście apostolskim papież nazwał go człowiekiem wiary, wzorowym wychowawcą, troskliwym ojcem i apostołem pojednania i pokoju.