Świadectwo, Stanisław

Stanisław

Stanisław

Świadectwo · 11 sierpnia 2019

Trzeźwość... Dziękuję Wam wszystkim za modlitwę w moich intencjach... dziś szczególnie dziękuję za modlitwę w intencji Jacka... wczoraj go spotkałem jest już innym człowiekiem (choć on sam jeszcze tego tak nie widzi)... minął rok jak nie pije... trafił do AA... mówi o Bogu... pracuje nad 12 krokami AA... bierze życie w swoje ręce... poznałem go gdzieś ok. 2 lata temu był skrajnie wyczerpany intensywnym piciem (ok. 1l alkoholu dziennie przez dłuższy czas) i choć mam częste doświadczenia z tą chorobą, to w jego przypadku miałem wątpliwości czy lada dzień nie zapije się na śmierć a nawet jak się zatrzyma to albo zwariuje albo umrze... oprócz osobistego wsparcia wielokrotnie prosiłem o modlitwę za niego Was i innych ludzi(z małą iskrą wiary w sukces)... dziś czas podziękować i Wam i innym... a przede wszystkim Bogu... i na koniec proszę o dalszą modlitwę za Jacka i jemu podobnych bo alkoholizm jest zaleczalny... ale nieuleczalny... i da się z nim normalnie żyć po warunkiem że korzysta się z pomocy Boga... Pozdrawiam