Świadectwo, Martyna

Martyna

Martyna

Świadectwo · 1 marca 2022

Kochani, dziękuję Wam bardzo za modlitwę. Tymczasowo bo do maja, moje problemy finansowe zostaly rozwiazane, nie mam zalegajacych dlugow, pewne rzeczy udalo sie calkowicie spłacić, rodzina mi pomogla chociaz nie spodziewalam się tak hojnej pomocy z ich strony i w pokojowej atmosferze. Ewidentnie w tym widze działanie Boze. Nie mam co prawda nadal pracy, ale mam lzej na glowie i sercu, mam tez duzo pokoju w sobie w porownaniu z tym co bylo wczesniej, nawet w obecnej sytuacji wojny, co takze jest ewidentnym dla mnie działaniem Pana, bo tylko On moze dac taki pokoj gleboko w sercu. Mysle ze moja relacja z Bogiem sie tez trochę poprawila i jasniej patrze na swiat (mam depresję). Pewne rzeczy z przeszlosci ktore mnie strasznie meczyly i pchaly w otchlan rozpaczy znacznie przycichly. Chwała Panu! I jeszcze raz Wam dziekuje za modlitwe za mnie w kryzysowym, batdzo trudnym dla mnie momencie życiowo. Wierzę że bedzie lepiej i że zawodowo stanę w koncu na nogi. W koncu.. On ze mną jest i z Wami też, z nami wszystkimi cokolwiek by sie nie działo. I niedowierzam że to piszę, bo jeszcze niedawno co zwątpiłam w sens modlitwy, starań o relacje z Bogiem, a teraz mam ufność w sercu. Ważne by to po prostu przetrwać. Po strapieniu w koncu przyjdzie pocieszenie. Mi też bardzo pomogła Adoracja online i dużo modlitwy mimo wszystko, na siłę. Jestem w trakcie też odmawiania Nowenny Pompejańskiej i też ta modlitwa często trzymała mnie jakby na sznurku bym sie nie poddała. Choc bywały takie momenty jakby moje ciało żyło sobie samo, nie należało do mnie, a ja w środku czułam jakby mnie nie było, tak mi było wszystko zobojętniałe, tak wielki smutek mną zawładnął i przygnębienie. Obecnie jest znacznie lepiej. Chociaż modlitwa nieraz idzie ciężko, opornie. Ufajcie i modlcie się. Dla Boga nie ma nic niemożliwego. Bóg zapłać ❤️