Świadectwo, Michał
Kilka lat temu gdy robiłem prawo jazdy poprosiłem w modlitwie o pomoc, jednoczesnie obiecałem w niej że o podziele się z innymi tym, że to on pomogl mi w tym trudnym wyzwaniu. Niestety zignorowałem to jednak po dłuższym czasie trafiłem na tą aplikacje i zobaczyłem że można zamiwscić własne świadectwo(co zapewne także było Jego myślą). Wtedy ogarneło mnie uczucie smutku z powodu niedotrzymania obietnicy zlożonej kilka lat temu. Egzamin na prawo jazdy zdawałem w trudnym okresie czasu, gdzyż panował wzomożny ruch uliczny przed świętem Wszystkich Świetych. Bardzo wielu kursantów wychodziło z wynikiem negatywnym, jednak nie stresowałem się tym i e spokoju czekałem na swoją kolej. Podczas jazdy w ruchu miejskim mimo dużego ruchu więksość ulic wydawała sie być niemalże pusta, a wszyscy kierowcy ktorych spotkałem na swej drodze byli mili i uprzejmi i wpuszczali mnie na swoj pas ruchu. Egzamin udało mi sie zdać za 1 razem. Jestem także studentem dość trudnego kierunku technicznego. Jednak bez preblemu udało mi się przebrnąć przez najgorsze przedmioty. Szczególne działanie Boga widziałem w trudnych sytuacjach w życiu jakie miały miesjce rok orwz 2 tygodnie temu związane ze smiercią wujka i taty. Trwała wtedy sesja egzaminacyjna na którą ciezko było sie cokolwiek nauczyćm. Jednak mimo tego, dni pogrzebu złożyły się tak, że nie kolidowały o żaden egzamin, a egzaminy udało się zdać na dobre oceny, pomimo braku nauki.