Świadectwo, Monika

Monika

Monika

Świadectwo · 14 kwietnia 2022

Chwała Panu 😀. Od kilku miesięcy lekarze próbowali zdiagnozować mojego wuja bezskutecznie. Co chwilę wujo lądował w szpitalach i męczące dolegliwości duszności były przypisywane przewlekłej chorobie płuc. Nie bylo żadnej poprawy po zmianie leków na przewleką chorobę - co wujo wyszedł ze szpitala, kilka dni był w domu i za chwilę trzeba było wzywać pogotowie bo inaczej udusiłby się i tak było od kilku miesięcy. W niedzielę ponownie zostało wezwane pogotowie do wuja, gdy pogotowie zabrało wuja do szpitala, poprosiłam Was o modlitwę za jego zdrowie, za postawienie prawidłowej diagnozy i wdrożenie dobrego lekarza. W szpitalu okazało się że wujo dostał potężny atak duszności i to taki, że lekarze ratowali jego życie przez kilka godzin. Dzięki Dobremu Bogu i Waszym modlitwom nie tylko lekarze uratowali mu życie ale także wdrożyli doraźne leczenie po którym dużo lepiej czuje się oraz postawili wstępną diagnozę - migotanie przedsionków. Jest to tylko wstępna diagnoza bo lekarze szukają dalej, nie przestają na tym, drążą temat dalej. Dodatkowo okazało się że migotanie przedsionków może sie cofnąć i wierzę, że dzięki Dobremu Bogu tak sie stanie 😀. Dziękuję i Chwała Panu 🙏🙏🙏