Świadectwo, Paula

Paula

Paula

Świadectwo · 5 stycznia 2021

Chciałabym opowiedzieć jak Bóg działa w moim życiu. Jako dziecko bardzo lubiłam chodzić do kościoła, ale wtedy nie do końca wierzyłam i potrafiłam to wszystko zrozumieć. W pewnym momencie w ciągu kilku miesięcy straciłam trzy bardzo bliskie mi osoby. Wtedy właśnie zaczęłam zadawać pytania dlaczego to mnie spotyka, pojawiło się zwątpienie czy Bóg mnie wysłuchuje. Przecież cały czas go proszę, a to wszystko idzie w przeciwnym kierunku. Niedługo po tym dowiaduje się że będę starszą siostrą bardzo długo się o to modliłam, ale ta radość nie trwa długo bo mama poroniła. Zaczyna się czas w którym traciłam wiarę i nadzieję że Bóg istnieje, ale wtedy to rodzice trochę na przymus zabierali mnie do kościoła i tam spotykałam super kapłana którego poznawałam i coraz bardziej rozumiałam że jestem w dużym błędzie. To on pokazał mi że warto trwać na modlitwie, że może musi dojść do czegoś trudnego w naszym życiu żeby stało się coś piękniejszego. Po mału zaczęłam odzyskiwać wiarę i coraz bardziej modlić się, w szczególności o rodzeństwo, ale po jakimś czasie traciłam już nadzieję. I po trzech latach doczekałam się brata, miałam wtedy dwanaście lat. Nie zauważyłam jaki wspaniały cud się wydarzył dopiero to uświadomił mi ksiądz, kiedy powiedział że trzeba trwać w wierze do końca bo cuda się zdarzają i ja o tym powinnam wiedzieć(było to jakiś rok po narodzinach brata). Jedno marzenie wtedy się spełniło, ale przyszły kolejne problemy tym razem zdrowotne. I wtedy usłyszałam te umacniające słowa i postanowiłam trwać jeszcze bardziej na modlitwie. Teraz jestem pewna że narodziny brata to cud, imię mojego brat ja wybierałam ale nie patrzałam na znaczenie ani nic w tym kierunku, po prostu spodobało mi się i takie dostał. Jednak po czasie okazało się że Bóg pokazuje mi bardzo dobitnie że to był jego plan i jego imię to nie przypadek. To wszystko dopiero zaczęłam składać w całość, po bierzmowaniu. Wtedy zaczęła się moja droga prawdziwego nawracania. Podjęłam decyzję że wezmę udział w pieszej pielgrzymce i to tam spotkałam ludzi którzy tak samo potrzebują Boga, ludzi którzy są rzyczliwi i pomocni, którzy potrafią naprawdę służyć drugiemu. Pielgrzymka zmieniła moje podejście do wiary, pokazała że nie jestem sam w tym wszystkim, że są ludzie tacy jak ja. Od tamtej pory starałam się zmieniać, by być lepszym człowiekiem, człowiekiem który nie widzi tylko siebie ale innych i potrafi im służyć. Dalszą część świadectwa jak blisko jest Bóg i jak mocno działa w naszym życiu w najprostszy rzeczach napisze później.