Proszę Was bracia i siostry o wsparcie w czasie detoxu. Jestem silnie uzalezniony od marihuany, ktora niszczy mi życie. Proszę Was o jedna zdrowaśkę za mnie i każda osobę która boryka sie z problemem uzależnienia.
Proszę Was o modlitwe. Nałóg trwa ponad 15lat. Potrzebuje Boga, potrzebuje czystego umysłu. Bóg ma plan względem mnie, a ja nie moge go zrealizować bo nie radze sobie ze swoim życiem. Dziękuję kochani :* silni w Chrystusie!