Za moją rodzinę
Szczęść Boże W połowie lutego moi rodzice trafili do szpitala. Tata choroby płucne, mama po udarze. Bóg powołał 20 lutego tatę do innego życia. Mama ze znaczną poprawą wyszła ze szpitala. Wraca sprawność. Mieszkam ponad 300 km od rodziców. Pochowaliśmy tatę, ale pozostało zająć się mamą. Żona nie zgodziła się abym mamę zabrał do naszego domu, sama najchętniej rozeszłaby się ze mną. W tym samym czasie straciła pracę. Mamy troje dzieci. Bardzo kocham żonę Gabrysię, dzieci i mamę Iwonę. Wiem, że...