Prośba o wyjście na prostą
Od kilku lat zmagam się z osobistym upadkiem. Odszedłem od wiary w Boga i od wiary w siebie. Nie radzę sobie z najbardziej prostymi rzeczami, rzuciłem studia, nie radzę sobie z podjęciem pracy, napisaniem CV. Straciłem wszystkich ludzi których miałem i jestem sam. Pokonują mnie moje lęki, fobia społeczna, osobowośç unikająca, nerwica, depresja, bezsenność, niska samoocena, nienawość do siebie. Nie wiem jak wyjść z tego bo z każdym dniem jest coraz gorzej. Czuję, że to juz jest dno. Błagam...