Modlitwa

Emigrant1

Emigrant1

18 sierpnia 2026

Ja bym bardzo prosił, Cię Boże, skończ już zsyłać na moją Rodzinę kolejne wyzwania. Ja już nie dźwignę. Czy sensem mojego życia jest wieczny lęk o bliskich? O ich bezpieczeństwo? Jestem słabym człowiekiem, w jesieni życia. Moje barki są zmęczone, plecy dźwigają za wiele. Sercem i rozumem nie ogarniam jaka wina sprawiła, że mój los jest jak życie galernika. Smaganego batogiem i wycieńczonego. Bez nadziei na to, że kiedyś ujrzę słońce i odetchnę pełną piersią. Panie, może bym tak z Rodziną...