Modlitwa
Panie, tak bardzo chciałbym kilku dni oddechu od kłopotów, trosk kolejnych życiowych zakrętów. Sam się łapię, że rankiem boję się oczy otwierać, by nie doświadczyć nowych kłopotów, które czają się, by wyjść gdy przetrę oczy. Oddechu pragnę. Wytchnienia. Pomóż, Boże.